26 kwi 2015

26.04.2015

Wieczorem, po tym jak Piąty zasnął ze swoją podusią, rozmawiam z mężem.
- To w co Ty teraz grasz, w CeeSa? - pytam
- Nie, CeeS to zwykła napierdalanka! Ta w którą gram jest grą wojenną, nie poradzisz sobie.
- Co, ja sobie nie poradzę? Mieszkam jak w koszarach, z samymi facetami, a poligon to nic w porównaniu z manewrami jakie codzienne wykonuje. Jestem najlepsza w takie gierki!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz